• Zwykłe ble ble ble

    Gdyby wszystkich toksycznych ludzi można było usunąć ze swojego życia jak znajomych na FB

    Jednym zgrabnym ruchem pozbyć się ze swojego życia wszystkich zbędnych osobników Ta wizja wydaje mi się ostatnio niezwykle kusząca. Szast-prast, odhaczasz jeden krzyżyk i zrobione, posprzątane, już nikt kogo sobie nie życzysz, nie pojawi się w Twoim życiu. Nie będzie sączył jadu albo plótł bzdur, od których aż zęby bolą a żołądek ściska się w kamień bo czujesz się bezradny wobec bezmiaru głupoty albo ogromu niczym nieuzasadnionej nienawiści. Świat pełen jest bowiem frustratów Czy zawsze tak było a teraz tylko bardziej rzuca się to w oczy? Czy pogłowie niezadowolonych z życia osobników w jakiś tajemniczy sposób nagle się rozrosło? Czy też po prostu zyskali nowe narzędzie do wylewania swych frustracji?…

  • Zwykłe ble ble ble

    Wyginiemy

    Wyczytałam wiele dobrych rad odnośnie tego, o czym powinien być pierwszy wpis, jak znaleźć swoją „niszę”, jak pisać… I tak myślałam, i przerabiałam tematy w głowie, i tak mi buzowało pod czaszką: a to o chęci pisania dla pisania, a to o tym, o czym ten blog NIE będzie, a to coś może o podróżowaniu albo o jedzeniu – bo przecież o tym każdy może pisać. Jak to jednak zwykle bywa, życie zawsze układa inne scenariusze. Przychodzi bowiem moment, że coś człowieka nagle poruszy i skłoni do refleksji. Tym razem tak na mnie zadziałał spot WWF z udziałem pana Marcina Dorocińskiego (skądinąd jednego z moich ulubionych ludzi, który mnie przekonuje…